Imię i Nazwisko
Diluc Ragnvindr
Data urodzenia
30 kwietnia
Vision
Pyro
Broń
Claymore
Konstelacja
Noctua
Kraj
Mondstadt
Przynależność
Dawn Winery
Tytuły
Darknight Hero,
Ciemna strona świtu,
Kapitan Kawalerii (Dawniej)
Specjalne danie
Once Upon a Time in Mondstadt

Podstawowe informacje


Oczy naprzód, ku nowemu świtu.

Pochodzący z miasta pieśni i wina, przemysł alkoholowy z Mondstadt jest znany w całym Teyvat.
Za rozwój popularności tego przemysłu, w dużej mierze odpowiedzialny jest Diluc – właściciel Dawn Winery. Oznacza to, że ma ogromny przypływ dochodów i całą sieć informacji w formie plotek z tawerny na wyciągnięcie ręki.
W pewnym stopniu jest on niekoronowanym królem Mondstadt.

 

 

Normal Attack i Elemental Skill


Tempered Sword – Normal Attack
Normal Attack: Wyprowadza do 4 ciosów z rzędu.
Charged Attack: Zużywa Staminę w trakcie wykonywania ciągłych cięć. Na koniec sekwencji wykonuje jeszcze potężniejsze cięcie.
Plunging Attack: Uderza w ziemię z powietrza, zadając obrażenia przeciwnikom znajdującym się na jego drodze zadając Obrażenia Obszarowe.

Searing Onslaught –  Elemental Skill
Wykonuje cięcie w przód, które zadaje obrażenia od Pyro.
Przechodzi w tryb odnowienia jeśli nie zostanie użyta w  krótkim czasie (5s)

Elemental Burst i pozostałe talenty


Dawn – Elemental Burst
Wypuszcza intensywne płomienie, które odrzucają pobliskich przeciwników do tyłu, zadając im obrażenia od ognia. Następnie płomienie zbiegają się w broni, przywołując Feniksa, który leci do przodu i zadaje wszystkim przeciwnikom na swojej drodze potężne obrażenia Pyro DMG. Feniks eksploduje po dotarciu do celu, zadając obszarowo obrażenia od Pyro.
Żrące płomienie, które spływają po ostrzu, sprawiają, że jest ono przesiąknięte Pyro.

Relentless – talent pasywny
Koszt wytrzymałości ataku ładowanego Diluca zmniejsza się o 50%, a czas jego trwania wydłuża się o 3s.

Blessing of Phoenix –  talent pasywny
Efekt Pyro zapewniony przez Dawn trwa o 4s dłużej. Dodatkowo. Diluc zyskuje 20% bonusu Pyro do obrażeń podczas trwania tego efektu.

Tradition of the Dawn Knight – talent pasywny
Zwraca 15% Rud wykorzystanych podczas tworzenia broni typu Claymore.

 

 

Konstelacje


1. Conviction:
Diluc zadaje o 15% więcej DMG przeciwnikom, których HP wynosi ponad 50%.
2. Searing Ember:
Kiedy Diluc otrzymuje obrażenia(DMG), jego ATK wzrasta o 10%, a szybkość ataku zwiększa się o 5%.
Utrzymuje się przez 10s.
Ten efekt może się kumulować do 3 razy i może wystąpić tylko raz na 1.5s.
3. Fire and Steel:
Zwiększa poziom umiejętności  Searing Onslaught o 3.
Maksymalny poziom ulepszenia to 15.
4. Flowing Flame:
Rzucenie Searing Onslaught w rytmie znacznie zwiększa zadawane obrażenia.
Po 2s od rzucenia Searing Onslaught, kolejnaSearing Onslaught w kombo zadaje 40% dodatkowych obrażeń. Efekt ten utrzymuje się przez 2s.
5. Phoenix, Harbinger of Dawn:
Zwiększa poziom umiejętności Dawn o 3.
Maksymalny poziom ulepszenia to 15.
6. Flaming Sword, Nemesis of the Dark:
Po rzuceniu Searing Onslaught, następne 2 normalne ataki w ciągu następnych 6s będą miały DMG i ATK SPD zwiększone o 30%.

Wygląd i osobowość

Osobowość


Kaeya nazywa siebie i Diluca „antybohaterami z problemami z nastawieniem„. Diluc postanowił wziąć sprawy w swoje ręce, stając się, ku swojemu przerażeniu i zażenowaniu, „Darknight Hero„, aby chronić mieszkańców Mondstadt.
Diluc był kiedyś idealnym młodym chłopcem, oddanym swojej pracy z Rycerzami Favoniusa. Po przedwczesnej śmierci ojca w wyniku użycia Delusion oraz po tym, jak Inspektor Eroch nakazał Dilucowi zatuszować ten incydent, jego wiara w Rycerzy została zachwiana i opuścił organizację. Nawet po tym, jak Eroch został usunięty z Rycerzy za zdradę, nadal żywi do nich urazę. Twierdzi, że Rycerze zbyt długo wykonują swoją pracę, choć docenia tych, którzy wkładają w to swój wysiłek, jak Lisa i Jean.
Kiedy był członkiem Rycerzy, wielbił swojego ojca, Crepusa. Pochwała ze strony ojca uszczęśliwiała go bardziej niż sława czy cokolwiek innego, zaś Crepus kazał Dilucowi być lojalnym w swoich obowiązkach. Jednak, aby uwolnić Crepusa od agonii, odebrał ojcu życie. Po śmierci ojca, Diluc zaczął się zamykać w sobie. Mimo, że w swojej mowie sprawia wrażenie zgorzkniałego i zrzędliwego, ma łagodną, czułą i skromną naturę.
Diluc nie przepada za alkoholem, ponieważ nie lubi jego smaku i uważa, że przysłania mu on umysł, gdy próbuje pracować. Woli napoje bezalkoholowe, takie jak sok winogronowy i cydr jabłkowy, które zamówił, by opracować je po powrocie do Mondstadt. Nie wydaje się jednak, by wielu o tym wiedziało, najprawdopodobniej dlatego, że jest obecnym właścicielem największego przedsiębiorstwa produkującego wino w Mondstadt. Jest nawet zaskoczony, gdy dowiaduje się, że Diona również nie lubi alkoholu, gdyż początkowo sądził, że jest jedynym barmanem w Mondstadt, który nie lubi alkoholu. Ma również tendencję do rozstawania się z rzeczami, których już nie potrzebuje, takimi jak prywatna rezydencja jego ojca.

Wygląd


Diluc jest wysokim i szczupłym mężczyzną o bladej cerze, czerwonych oczach i jasnoczerwonych włosach, spiętych w koński ogon sięgający połowy pleców. Jego wyraz twarzy zazwyczaj sprawia wrażenie surowego, zirytowanego lub niezadowolonego.
Nosi czarną koszulę, długą białą kamizelkę i czarną apaszkę z czerwonym klejnotem. Na to zakłada ciemnobrązowy płaszcz ze złotymi zdobieniami i frędzlami, zakończony czarnymi futrzanymi obszyciami. Jego czarne spodnie po prawej stronie ozdobione są łańcuchami, podczas gdy jego Wizja przypięta do paska spoczywa na lewym udzie.
Diluc nosi również ciemnobrązowe buty z mankietami, zapinane na wiele klamer, oraz parę czarnych rękawic, które ma zwyczaj dopasowywać. Boki dłoni są czerwone, podczas gdy tył jest czarny z dopasowanym wzorem w czerwone romby.
Jego strój, Darknight Blaze, jest opisywany jako elegancki i gustowny garnitur dla szlachcica.

 

Diluc Ragnvindr

Historie


Historia nr 1

Zapach wina zawsze unosi się w powietrzu nad Mondstadt.

Jeśli ktoś chciałby podążyć za tym zapachem do jego źródła, z pewnością dotarłby do Dawn Winery.

Drewniana tablica dumnie ogłasza nazwę winnicy, a pod nią wypisane jest motto:
„Lśnij Prawdziwie”.

Według niektórych motto oznacza, że wina są warzone dla zachowania spójności smaku, przy użyciu tradycyjnych technik i tej samej porcji promiennego słońca, które przynosi świt. Tymczasem bardziej pragmatycznym rycerzom Favoniusa przypomina o długiej historii wzajemnego wsparcia między winnicą a miastem.

Winnica od czasu do czasu organizuje festyny. Uczestniczą w nich rozentuzjazmowani ojcowie, pragnący przedstawić swoje wspaniałe córki młodemu i samotnemu dziedzicowi winnicy.

To wszystko bardzo bawi pozostałych gości, obserwujących i kpiąco komentujących:
„Wolelibyśmy, żeby Mistrz Diluc pozostał żonaty z winnicą, biorąc pod uwagę, jak dobre jest to wino!”.

Diluc radzi sobie z każdą sytuacją nienagannie, bez względu na to, kto i co stanie mu na drodze.

Diluc jest wspaniałym młodym dżentelmenem pod każdym możliwym względem.

Historia nr 2

Diluc unika rozmów o przeszłości.

„Gdyby tylko Diluc był jeszcze członkiem Rycerzy…”. Po kilku wypitych kolejkach starsi rycerze z westchnieniem wypowiadają takie słowa.

Odnoszą się do wydarzeń sprzed wielu lat, kiedy ojciec Diluca, Mistrz Crepus, był jeszcze właścicielem winnicy. Życzeniem Mistrza Crepusa było, aby jego syn został najbardziej szanowanym rycerzem ze wszystkich i strzegł Mondstadt, Miasta Wolności.

Zgodnie z życzeniem ojca, Diluc poddał się rygorystycznemu treningowi, aby stać się godnym nazwiska Ragnvindr. Z łatwością przeszedł próby Rycerzy Favoniusa, przysiągł chronić Mondstadt i wstąpił w szeregi rycerzy. Wkrótce otrzymał awans, w wyniku którego został najmłodszym w historii kapitanem kawalerii.

W trakcie jego misji i patroli mieszkańcy Mondstadt stopniowo poznawali młodego i pełnego pasji kapitana.

Bez względu na to, czego wymagały od niego misje, zawsze zachowywał spokój i odwagę. Bez względu na to, jak wielkie wyzwanie stało przed nim, jego bezgraniczna odwaga zawsze prowadziła go na linię frontu. Pochwały, które otrzymywał od swoich towarzyszy i obywateli dodawały mu otuchy.

Ale słowa pochwały, które cenił sobie najbardziej to: „Dobra robota. To jest mój syn.” Słowa ojca podsycały ogień w jego sercu i służyły mu jako największa motywacja.

Jego wiara była nieugaszonym ogniem, który płonął w nim mocno i jasno.

Diluc był wtedy taki młody.

Historia nr 3

„Czasami życie może się zmienić w jednej chwili.”

Dzień, w którym Crepus wypowiedział te słowa do Diluca, miał okazać się ostatnim dla niego jako Rycerza Favoniusa.

Tego dnia bowiem straszliwy potwór zaatakował tabor transportowy, którym on i jego ojciec podróżowali.
Diluc nie miał czasu na wezwanie pomocy. Potwór był silniejszy niż jakikolwiek inny wróg, którego młody kapitan kawalerii do tej pory spotkał. Młodzieniec został przez niego obezwładniony.

Diluc nie przypuszczał, że ta bitwa zakończy się w taki sposób: jego ojciec, któremu odmówiono przyjęcia do Zakonu Rycerskiego i który był odrzucony przez bogów, pokonał potwora za pomocą nieznane,j złej mocy – po czym ta sama moc zawiodła, śmiertelnie raniąc samego Crepusa. Wkrótce potem Crepus zmarł w ramionach swego syna. Z ciężkim sercem Diluc powrócił do siedziby Rycerzy, by otrzymać niepojęty rozkaz od Inspektora Erocha: „Zatuszuj prawdę”.

Eroch domagał się przedstawienia tego zdarzenia jako nieszczęśliwego wypadku, aby utrzymać dobrą reputację Rycerzy Favoniusa w oczach opinii publicznej.

Prośba ta była tak absurdalna, że Diluc uznał, iż nie warto nawet próbować z nią dyskutować. Ojciec powiedział mu kiedyś, że świat nigdy nie odwróci się od wierzących. Ale teraz Rycerze Favoniusa podeptali jego wiarę, jakby była ona niczym. Nie mógł przestać się zastanawiać: Jaki był pogląd jego ojca na kwestię wiary w jego ostatnich chwilach?

Tego dnia Diluc zrezygnował z członkostwa w Zakonie i zostawił wszystko za sobą, łącznie z Vision. Poprzysiągł pomścić śmierć ojca i odnaleźć źródło okultystycznej mocy, która doprowadziła do tej tragedii.

Historia nr 4

Po tym jak Diluc zrezygnował z bycia rycerzem i odrzucił swoją Vision, przekazał prowadzenie Dawn Winery w ręce głównej pokojówki i całkowicie opuścił Mondstadt. Diluc podróżował przez siedem krain Teyvat w poszukiwaniu prawdy. Wszystkie tropy wskazywały na potężną organizację: Fatui. Dowiedział się, że w tajemnicy wytwarzali oni fałszywe Vision, nazywając je „Delusion”. Delusion mogło wzmocnić moc jego nosiciela do granic możliwości, ale niosło ze sobą również ryzyko niepowodzenia. To właśnie przyczyniło się do śmierci jego ojca.

Czy istniała możliwość, że jego ojciec mógł zdobyć tak świętokradczy przedmiot, aby czynić dobro? Diluc wiedział, że może nigdy nie poznać całej prawdy, ale to nie mogło go powstrzymać przed poszukiwaniem jej. Jak orzeł przeszukujący pustkowia, wyruszył na polowanie w poszukiwaniu prawdy. Determinacja płonęła w jego sercu niczym ogień; niezgłębione zagadki i niekończące się bitwy nie były w stanie odwieść go od obranego kursu. Niczym ogniste tornado przedzierał się przez gęstą mgłę tajemnicy.

Jedenaścioro rządzących Fatui śledziło z ukrycia postępy Diluca. Zręczność, z jaką zniszczył liczne twierdze Fatui, przykuła ich uwagę i zmusiła do działania. Diluc ledwo uniknął śmierci z ich rąk dzięki trzeciemu obserwatorowi z północy, który był częścią rozległej podziemnej sieci wywiadowczej. Mężczyzna twierdził, że obserwował Diluca od pewnego czasu i popierał jego metody. Po bliskim spotkaniu ze śmiercią, Diluc przyjrzał się swojej przeszłości i gniewowi, który długo w sobie przechowywał. Uznając swoje niedociągnięcia, postanowił przyłączyć się do podziemnej sieci wywiadowczej.

Tak jak w momencie wstąpienia do Rycerzy Favoniusa, Diluc w pełni poświęcił się swojej pracy. Jego talenty i umiejętności sprawiły, że systematycznie piął się po szczeblach kariery, aż do najwyższych rangą stanowisk w organizacji. Sieć składała się z ochotników, a wielu z jej członków dobrowolnie zrezygnowało z wcześniejszych stanowisk i reputacji, aby do niej dołączyć. Niektórzy nawet porzucili swoje nazwiska. Czy praca z tymi nowymi towarzyszami mogłaby w końcu przywrócić wiarę, której kiedyś kurczowo się trzymał? Wiarę, która została zniszczona przez wydarzenia związane ze śmiercią jego ojca?

Historia nr 5

„Lśnij Prawdziwie.”

O pochodzenie tego motta toczą się gorące spory, ale dla Diluca ma ono jedno proste, jasne znaczenie.

„Zło nie może pozostać bezkarne.
Nigdy nie zadowalaj się przeciętnością.
Nigdy nie zapominaj, że pewnego dnia nadejdzie świt”.

Pobyt Diluca w odosobnieniu trwał trzy lata.

Po czterech latach Diluc powrócił do Mondstadt i objął kierownictwo nad rodzinną winnicą, teraz już jako młody mężczyzna.

W ciągu tych czterech lat Eroch został usunięty z Zakonu Rycerzy Favoniusa po tym, jak okazał się zdrajcą, a Wielki Mistrz Varka wyjechał na wyprawę, pozostawiając Mistrza Jean w roli pełniącej obowiązki Wielkiego Mistrza.

Powrót Pana Dawn Winery powinien być doniosłą okazją dla Mondstadt, ale dziwnym trafem przeszedł niezauważony.

Powód? Mieszkańcy Mondstadt byli zbyt zajęci roztrząsaniem sprawy tajemniczego, nieznanego „Strażnika Mondstadt”.

Wszystko, co było wiadomo o anonimowym strażniku to to, że w ślad za nim podążał zapach spalenizny, a błysk czerwonych płomieni ukazywał jego sylwetkę na chwilę w ciemnościach nocy, zanim zniknął w mgnieniu oka.

Ciała potworów, które od dawna nękały Mondstadt, leżały teraz martwe na bezdrożach… Najbardziej poszukiwani złodzieje Mondstadtu nagle pojawili się związani i zakneblowani, wisząc za nogi na placu statuy Archona… Rycerze Favoniusa zostali wysłani, by raz na zawsze rozprawić się z Magiem Otchłani, który stoi za niezliczonymi zbrodniami w mieście, ale przybyli na miejsce tylko po to, by odkryć, że już dawno został zabity…

Dzięki rozmowom przy winie, wieści o tajemniczym strażniku szybko się rozeszły i stał się on znany jako  „Darknight Hero”.

Publicznie Diluc wydawał się żywić pogardę dla tego Bohatera, jego twarz wykrzywiała się z obrzydzenia za każdym razem, gdy jego imię było wypowiadane.

Elzer z Mondstadt’s Wine Guild był jednym z nielicznych,który wiedział o prawdziwej tożsamości Bohatera i pewnego razu zadał Dilucowi pytanie:: Czy jego dezaprobata dla Darknight Hero była tylko aktem, mającym na celu zmylenie rycerzy z jego tropu i ochronę jego anonimowości?

Ale Diluc po prostu ponownie zmarszczył brwi i odparł kurtuazyjnie: „To tylko głupie imię”.

[Cydr z Dawn Winery]

Diluc może trzymać w garści cały przemysł winiarski, ale sam nie przepada za winem.

Na prośbę Diluca, winnica opracowała kilka bezalkoholowych napojów, a decyzja ta spotkała się z ogromną aprobatą tych mieszkańców Mondstadt, którzy nie mogą pić alkoholu, ale nadal chcą uczestniczyć w kulturze picia.

Jednym z nich jest w Mondstadt Cydr jabłkowy, który pod względem wielkości miesięcznej sprzedaży dorównuje winu z mniszków lekarskich.

Niektórzy uważają, że Diluc musi mieć wysokie wymagania, jeśli chodzi o wino, ponieważ nigdy nie widzi się go pijącego miernej jakości trunków, które są powszechnie dostępne. Inni uważają, że picie wina z pewnością przypomina mu o ojcu i dlatego go nie dotyka.

Pytany o swoje nawyki związane z piciem, odpowiada, że alkohol przyćmiewa jego umysł, a jego spożywanie mogłoby wpłynąć na jego codzienną pracę.

Ale ludzie nie rozumieją: Jaką codzienną pracę wykonuje mistrz winnicy, jeśli wymaga ona od niego, by nie tknął ani kropli alkoholu?

Vision

Wydaje się, że jego Vision i status rycerza były równie nieskuteczne, jeśli chodzi o ochronę rzeczy, które cenił sobie najbardziej. Zdecydował, że nadszedł czas, by odrzucić je obie.Gdy poznał własną bezradność, jego Vision stała się jedynie ciężarem, niesłużącym bardziej niż Delusion. Puste tytuły nie były dla niego interesujące. Poszukiwał żarliwego płomienia, który płonąłby jaśniej niż jakikolwiek inny, i niezachwianej determinacji. Tylko mocne postanowienie może popchnąć poszukiwacza prawdy naprzód, i tylko żarliwe płomienie mogą pokonać lód, który zamraża rękę sprawiedliwości. W dniu, w którym Diluc powrócił do Mondstadt, ponownie sięgnął po swoją Vision. Wydarzenia, które miały miejsce podczas jego wieloletniej nieobecności, pozbawiły go dziecięcej niedojrzałości i zmieniły go w bohatera gotowego ponownie wypełnić wolę ojca. Każdej nocy walczył za Mondstadt.Nie rozmawiał o przeszłości, ale też nie odrzucał jej. Dla osób zagubionych, Vision jest być może światłem zesłanym przez bogów, by pomóc im znaleźć drogę naprzód. Ale dla tych, którzy są pewni siebie, Vision jest po prostu rozszerzeniem ich siły, medium do kierowania siłą woli, hołdem dla doświadczeń, które ich ukształtowały i świadectwem historii ich dotychczasowego życia.

PODCAST

Korekta: Sarenka, Chwast
Grafika: Chwast

Źródło
Tło
*Powyższe tłumaczenie jest własnością strony https://genshin-impact.pl/ i nie zezwalamy bez uzyskania zgody na kopiowanie i rozprzestrzenianie go.