Po wielu miesiącach oczekiwań mamy w końcu zapowiedziane pierwsze grywalne postacie z Vision Dendro!
Pierwszą z tych postaci jest:

Tighnari

„Przywiozłem z pustyni przysmak, dwie paczki miodowych daktyli, które pomagają uzupełnić energię, czy to rano, czy w nocy.” -Anonimowe źródło

 

Collei


Drugą zaś Collei, znaną wielu z was z Genshinowej mangi, którą w naszym tłumaczeniu możecie przeczytać tutaj

„Aha, wybierasz się do Sumeru? Możesz przekazać moje pozdrowienia Collei? Cóż… minęło tyle czasu, zastanawiam się, czy jej włosy odrosły i czy jest wyższa?”. – Amber

 

Praktykantka na stanowisku leśniczego działająca na terenie lasu Avidya. Pozytywna i optymistyczna, entuzjastyczna i życzliwa.
Collei pochodzi z Sumeru, ale niewiele osób wie o jej doświadczeniach przed przybyciem do Gandharva Ville, a ona sama nigdy nie wspomina o swojej przeszłości.
Być może dzięki czystemu spojrzeniu Collei i jej szczerej postawie, ludzie postrzegali jej powściągliwy charakter jako część jej osobowości i nie stronili od niej z tego powodu.
Dzieci z Gandharva Ville uwielbiają patrzeć, jak szyje lalki, a ci, którzy zgubili się w lesie Avidya, chętnie podążają za nią w bezpieczne miejsce.
Od czasu powrotu na Sumeru, Collei zdobyła zaufanie i szacunek ludzi swoimi czynami.
Jednak w nocy, gdy wszystko spowija mrok, czasem myśli o tych wspomnieniach, które zakopała.
Mimo że wszystko idzie dobrze, wciąż ma nadzieję, że w przyszłości może pracować jeszcze ciężej i szybciej się doskonalić.
-Tylko w ten sposób może jak najszybciej pokonać swoje dawne słabe „ja”.

 

Dori

A ponieważ nie samym Dendro człowiek żyje, na koniec mamy Dori


„Bez względu na to, jak rzadkie są materiały doświadczalne, można je kupić u Dori. Nie wiem skąd ona bierze swoje towary…” – Tighnari

Nieprzewidywalna i nieuchwytna Dori wydaje się posiadać niezliczoną ilość skarbów.
Jako najbardziej „zaradny” kupiec w Sumeru, jest w stanie zdobyć wszystko, czego potrzebujesz, czy to cenne klejnoty, rzadkie zioła, czy egzotyczne przedmioty, o których nikt nigdy nie słyszał.
Oczywiście, nie jest to okupione niską ceną. Dori zawsze ma ciepły uśmiech na twarzy, kiedy podaje Ci ceny zapierające dech w piersiach.
Niektórzy widzą w niej deszcz po długiej suszy, który w porę przynosi ulgę, inni zaś uważają ją za kupca bez skrupułów, który wykorzystuje sytuację.
Ale wszystkie te rozmowy nie przeszkadzają Dori w najmniejszym stopniu. Jedyną rzeczą, która odbija się echem w pałacu Alcazarzaray, jest zawsze czysty dźwięk brzdęku Mory.

Źródło